background

O dobroci. Przyp. 19:22

Zyskiem człowieka jest jego dobroć i lepszy jest ubogi niż kłamca.

Przyp. 19:22

 

 

 

 

************

-Być dobrym, jakie to piękne.

Kornel Ujejski XIX - wieczny publicysta narodowy ze Lwowa, ułożył pieśń „Z dymem pożarów”, która była nieformalnym hymnem powstania styczniowego. Napisał wówczas:

W dzisiejszym świecie przewrotność nazywają mądrością, cnotę głupotą, obłudę pobłażliwością, dobroć słabością, trzymanie się zasad - uporem. Siła jest prawem”.

My natomiast chciejmy się skoncentrować na pojęciu DOBOROCI.

Czy rzeczywiście dobrość jest przejawem słabości, miękkości serca? –w świecie, w którym trzeba być obrotnym, asertywnym nieomal że chamskim, czy jest to możliwe?

Ktoś słusznie zauważył, że Dobroć to stan serca, zaś dobro to owoc dobroci przekazywany drugim.

Przeciwieństwo dobroci to egoizm: EGOISTA to człowiek dobry - ale tylko dla siebie !

Wciąż jest aktualne niezwykle trafne spostrzeżenie tragicznie zmarłego Daga Hammarskjölda(1905-1961), sekretarza generalnego ONZ wierzącego polityka :„Dobroć jest czymś bardzo prostym: być zawsze do dyspozycji drugich, nigdy nie szukać samego siebie”.

Co ci da dobroć?

Dobroć jest jedna. Nie uniesie cię ponad chmury. Nie da ci szczęścia ani rozkoszy. Ale za to - jaki wielki spokój tkwi w dobrej istocie. Dobroć zamiast uniesień da ci ciszę sumienia, pewność życia, łagodność i wiarę w sens istnienia. Być dobrym - cóż to za wyzwanie!
Pan Jezus, nasz Zbawiciel, był uosobieniem dobroci i współczucia. Uzdrawiał chorych, większość czasu spędził służąc jednostkom lub rzeszom. Ze współczuciem rozmawiał z kobietą z Samarii, którą wielu miało w pogardzie. Pouczył swoich uczniów, aby pozwalali dziatkom przychodzić do Niego. Okazywał dobroć idącym za nim. Widzimy to, jak często zatrzymywał się i oglądał wstecz bo usłyszał czyjś głos, wołanie o pomoc. Największym aktem dobroci była Jego zadość czyniąca ofiara, która uwolniła wszystkich od skutków śmierci wiecznej, a wszystkich, którzy pokutują, od skutków grzechu.

Dobroć i mądrość w nauczaniu Jezusa objawiają się także w przypowieści O synu marnotrawnym. Ojciec z przypowieści okazuje się miłosierny dlatego, że jest dobry i mądry jednocześnie. Kocha syna, ale nie udziela mu pomocy, dopóki syn błądzi. Zaprzeczeniem miłosierdzia jest naiwność czy tolerowanie zła w imię fałszywie pojętej dobroci. Miłosierdzie nie ma nic wspólnego z rozpieszczaniem, z tolerancją czy z „bezstresowym wychowaniem”. Miłosierdzie to miłość ofiarna i roztropna, która uwzględnia postawę danego człowieka i sytuację, w jakiej on się znajduje. Miłosierdzie to miłość wrażliwa i gotowa do pomagania tym, którzy potrzebują pomocy a jednocześnie to miłość roztropna, która nie próbuje ratować człowieka za niego, bez jego współpracy i wysiłku.
Dobroć to kierowanie się miłością. Bóg jest dobry w najwyższym stopniu. Działanie Boże wobec nas stanowi zawsze przejaw Jego dobroci, wypływa z bezinteresownej miłości i ma na uwadze wyłącznie nasze wieczne dobro.

Zyskiem człowieka jest jego dobroć… „ Co możemy osiągnąć, co możemy zyskać w tym świecie? To właśnie to, że będziemy dostrzegani jako osoby dobrotliwe - pełne mądrej dobroci, jako - osoby, w których odzwierciedla się Pan Jezus. Dobrość to pewnego rodzaju korona na naszych skroniach - czy masz już taką koronę ?

Jednak - bądźmy dobrzy! Dobrzy dla człowieka: dla bogacza i biedaka, ładnego i brzydkiego, zdrowego i kaleki, młodego i starego...
Powiesz, że ktoś nie zasługuje na twą dobroć? Odpłaca ci złem, pogardą, śmieje się z ciebie? I cóż z tego?...
Ty masz być dobry nie dla poklasku i podziękowań. Masz być dobry po prostu. Spróbuj. Zobacz jakie to piękne. Ileż spokoju wnosi w twoje życie zwykła, ludzka dobroć. Nie trzeba rozdawać majątku ubogim. Nie trzeba poświęcać swego życia jakiejś służbie wbrew sobie. Bycie dobrym na co dzień to uśmiech, to zrozumienie, to chęć zbliżenia się do drugiego człowieka. Zacznijmy budować świat oparty na dobroci. Zapalmy w sobie światełko i niech przeniesie się na każdego, kto z nami obcuje. Być może niedługo powiesz:
- Być dobrym, jakie to proste. Warto spróbować.

Podaruj ludziom dobroć, rzuć daleko od siebie, rozprosz ją na cztery wiatry, opróżnij z niej kieszenie, wysyp ją z koszyka a nazajutrz będziesz miał jej więcej niż dotychczas.

Dobroć między swoich znajomych siej jak siewca ziarno ... niech kiełkuje … i wydaje jak najlepsze plony... AMEN

ks. Karol Macura