background
image1 image2 image3

Wyjazd konfirmantów

Tegoroczna grupa konfirmacyjna spędziła weekend 14-16 listopada w Istebnej. Były podchody, basen, wspólne zajęcia i... wystawa modeli kolejowych W niedzielę uczestniczyliśmy w nabożeństwie, podczas którego Basia i Wojtek czytali teksty biblijne. Mam nadzieję, że był to dobrze i pożytecznie spędzony czas.

 

Album dostępny po kliknięciu na zdjęcie.

tekst alternatywny

Nauki konfirmacyjne

 

Spotkanie uczniów II klasy gimnazjum zaczynających nauki konfirmacyjne i ich rodziców w piątek 19 września w Drogomyślu o godz. 16.30

Serdecznie zapraszamy!

Odwiedziny w Neuenburgu

 

 Możliwość wyjazdu do naszej parafii partnerskiej w Neuenburgu, poznanie tamtejszej młodzieży i spędzenie z nimi kilku dni napawała nas wielkim entuzjazmem. Gdy przyjechaliśmy, popołudniu 25. 08. niemiecka grupa czekała na nas z wielkim plakatem przedstawiającym flagi Polski i Niemiec oraz swoimi podpisami. Gdy już się rozpakowaliśmy w swoich pokojach, zebraliśmy się na dole i poznawaliśmy się wzajemnie poprzez różne zabawy i gry. Wieczorem zapoczątkowaliśmy serię ognisk wieczornych, gdzie wspólnie śpiewaliśmy piosenki przy dźwiękach gitary.

Następnego dnia zwiedzaliśmy Neuenburg i okolicę, oczywiście razem z naszymi gospodarzami. Po odwiedzeniu kilku punktów miejscowości i zjedzeniu obiadu, przeszliśmy się po lasie znajdującym się na terenie Parku Narodowego. Oglądaliśmy tam kilkusetletnie drzewa i krzewy. Poznaliśmy też historię tego miejsca, a także parę ciekawostek o gatunkach tamtejszych drzew.

W środę 27 sierpnia zaraz po śniadaniu pojechaliśmy nad Morze Północne mając w planie spacer po „plaży” i rejs statkiem. Na miejscu okazało się, że nie bez powodu mieliśmy ubrać krótkie spodnie, ponieważ morze w czasie odpływu cofało się znacznie i pozostawiało po sobie mnóstwo błota. A my, wraz z przewodnikiem i naszymi nowymi znajomymi spacerowaliśmy w nim zanurzeni prawie po łydki. Po zwiedzaniu „plaży” mieliśmy czas wolny, a następnie udaliśmy się do portu i wsiedliśmy na statek by odbyć rejs po okolicy. W trakcie podróży nie zabrakło także śpiewu. Wieczorem wystąpiliśmy przed przedstawicielami parafii w Niemczech, a także sponsorami tego wyjazdu. Później poszliśmy wszyscy razem na grilla przygotowanego przez naszą niemiecką grupę.

W czwartek wybraliśmy się na wycieczkę do miasta Oldenburg, gdzie w czasie poznawania pięknego kościoła ewangelickiego otrzymaliśmy możliwość zaśpiewania w trakcie spotkania modlitewnego. Spędziliśmy w Oldenburgu większość dnia, mogliśmy zwiedzać miasto na własną rękę bądź wraz z młodzieżą niemiecką. Wieczorem niechętnie przystąpiliśmy do pakowania rzeczy i żegnania się z dopiero co poznanymi znajomymi.

Ku naszemu zaskoczeniu, gdy wstawaliśmy o wpół do czwartej rano w piątek 29.08. stawili się całą grupą by pożegnać nas jeszcze raz. Jednak w końcu wyjechaliśmy, mając w planie całodniowy postój w Berlinie. Spędziliśmy tam w sumie 9 godzin, zwiedzając m.in. Muzeum Pergamonu i ewangelicką katedrę stolicy Nemiec. Zobaczyliśmy także słynną Bramę Brandenburską. Po wszystkim, po długiej jeździe autobusem dojechaliśmy w końcu do domu około 5 nad ranem.

Wyjazd naprawdę nam się podobał, dostarczył nam dużo nowych doświadczeń. Poznaliśmy wielu fajnych  ludzi, spędzaliśmy z nimi mnóstwo czasu. Włożyli w ten wyjazd naprawdę sporo trudu i wysiłku i jesteśmy im bardzo wdzięczni.

 

Ela Gabryś

DSC09865.jpg

DSC00504.jpg

Wycieczka w Bieszczady

Zapraszamy na wycieczkę parafialną w Bieszczady do Puław Górnych - pensjonat "Salamandra". Wyjazd w piątek 26 września, powrót w niedzielę. Koszt 230 zł za osobę dorosłą. Zapisy i szczegóły w kancelarii parafialnej 33/8572123 w.21

Wycieczka szkółki z Bąkowa

DSC08231.jak-zmniejszyc-fotke pl

Dnia 28 czerwca 2014 roku szkółka niedzielna w Bąkowie, chcąc nagrodzić trud i wytrwałość dzieci,

wybrała się na wycieczkę waz z całymi rodzinami. Mimo wczesnej zbiórki (godzina 5:50) pod Domem

Modlitwy, wszyscy stawili się ochoczo na czas i w pełni sił. Wyruszyli w daleką drogę. W okolice

Szczawnicy w powiecie nowotarskim do przepięknej miejscowości Jaworki. Tam mieści się Wąwóz

Homole. Ścieżka wiodąca przez wąwóz kilkakrotnie przekracza potok. Kto bardziej odważny wybrał

przejście po skałach, zamiast specjalnie przygotowanych mostków i schodków dla ułatwienia

przejścia. Trasę zakończyliśmy na Bukowinkach, skąd można było podziwiać Pieniny oraz m.in. Trzy

Korony. Stamtąd zjechaliśmy koleją Homole z powrotem do Jaworek. Autobus podwiózł nas do

Szczawnicy, gdzie każdy udał się na obiad, by wzmocnić się przed kolejnymi atrakcjami. Kolejnym

punktem naszej wycieczki była Niedzica. Tam płynęliśmy statkiem po Jeziorze Czorsztyńskim,

podziwiając z wody zamki w Czorsztynie oraz Niedzicy. Rejs trwał około godziny. Po wyjściu na brzeg

skierowaliśmy swoje kroki do jednego z tych zamków, do zamku Dunajec w Niedzicy. Przewodnik

oprowadził nas, opowiadając historie oraz legendy związane z tym miejscem. Jedna z nich mówi o

młodych zakochanych w sobie małżonkach księżniczce Brunhildzie i księciu Bogusławie. Po pewnym

czasie zaczęły się wymówki i awantury. Mieszkańcom zamku trudno było wytrzymać z kłócącą się

parą i kazano im zamieszkać w zamkowej wieży, gdzie nie było ich słychać. Podczas jednej z awantur

Brunhilda rzuciła w męża porcelanową wazą, a on w złości mocno ją odepchnął. W konsekwencji

Brunhilda przeleciała przez komnatę i wypadła przez okno prosto do znajdującej się pod nim studni.

Załamany Bogusław dręczony wyrzutami sumienia błąkał się po zamku, powtarzając „Przebacz mi,

Brunhildo!”. Pewnego razu usłyszał głos ze studni „Przebaczam ci, Bogusławie łysy”. Książę ucieszył

się, ale nie potrafił zrozumieć, co oznacza przymiotnik „łysy”, gdyż miał bujną czuprynę. Rankiem

spojrzał w swoje oblicze i odkrył, że po jego wspaniałych włosach nie ma śladu. Od tej pory uważa się,

że jeśli ktoś wymówi imię ukochanej nad studnią, a ma coś na sumieniu, to następnego dnia obudzi

się łysy. W ramach ciekawostek należy również wspomnieć, iż w zamku więziony był Janosik. Z tarasu

zamku również można było podziwiać zaporę na Jeziorze Czorsztyńskim. W ramach zwiedzania zamku

udaliśmy się także do wozowni, gdzie naszym oczom ukazały się wspaniałe pojazdy. Mieliśmy także

okazję przespacerować się po zaporze. Po chwili wytchnienia oraz skosztowania lokalnych gofrów

odnaleźliśmy nasz autobus, który bezpiecznie przywiózł nas do Bąkowa. Zmęczeni, ale zadowoleni

udaliśmy się na spoczynek do własnych wygodnych łóżek. Niektórzy z radością oczekują już kolejnej

wyprawy

Dominika Gabryś