background
image1 image2 image3

Składka kościelna

W Kościele temat pieniędzy często wywołuje wiele emocji, ale jest niestety nieunikniony. Wszystko kosztuje, to truizm, ale przecież musimy w parafii zapłacić koszty utrzymania i remontów naszych nieruchomości - kościołów, plebanii. Pracownicy muszą otrzymywać pensje. W naszym ewangelickim Kościele postanowiliśmy, że wyrazem naszej odpowiedzialności za zbór będzie składka, która powinna wynosić 1% naszych rocznych dochodów. To środki, oprócz kolekt, czy ofiar, które składamy podczas naszych nabożeństw, jakie mamy przekazywać na rzecz parafii, aby ta mogła się finansować. Przyzwyczailiśmy się do tego, żeby składkę kościelną płacić pod koniec roku kalendarzowego. Niestety często stanowi to dość duże obciążenie, ponieważ grudzień to miesiąc, gdzie mamy wiele innych wydatków związanych choćby z przygotowaniem świąt. Dlatego nie zawsze rzetelnie wpłacamy 1%. Chciałbym zaproponować i zachęcić do innej formy wpłacania składki na rzecz parafii. Prawie wszyscy mamy konta bankowe, na które wpływają nasze dochody. Łatwo ustanowić na swoim koncie stałe zlecenie przelewu. Dlatego proponuje obliczenie swojego jednego procenta (zarabiam 1500 zł miesięcznie powinienem na parafię przekazać 15 zł, zarabiam 2000 zł miesięcznie, składka powinna wynosić 20 zł.) W miesiącu nie są to wielkie kwoty a pozwolą sumiennie wywiązywać się z obowiązku opłaty składki kościelnej, natomiast nam w parafii lepiej planować wydatki, wiedząc, że mamy stałe wpływy. Do tego jeszcze na koniec roku wystarczy wydrukować sobie potwierdzenia przelewu i dołączyć do zeznania podatkowego a urząd skarbowy zrobi stosowny zwrot. Serdecznie zachęcam wszystkich do takiej formy płacenia składki parafialnej (tytuł przelewu: ofiara na cele kultu religijnego nr 1) a szczególnie młodych ludzi, którzy wchodzą na rynek pracy. Często w zabieganiu nie pamiętają w opłacaniu składki kościelnej. Taka forma stałego zlecenia przelewu nie wymaga ciągłego przypominania sobie o tym obowiązku.

ks. Tomasz Bujok